KATOLICY.EU

Abp Józef Gawlina, biskup polowy Wojska Polskiego.

 

Józef Feliks Gawlina ur. się 18.11.1892 r. w Strzybniku na Górnym Śląsku, w rodzinie robotniczej. Języka polskiego uczył się w domu rodzinnym, a pisania - z modlitewnika, jeszcze przed pójściem do szkoły powszechnej. Podczas nauki w gimnazjum humanistycznym, należał do nielegalnych uczniowskich kół naukowych, w których Polacy doskonalili język i zgłębiali historię ojczystą. To stało się powodem usunięcia go ze szkoły. Przeniósł się wówczas do gimnazjum w Rybniku, gdzie przewodniczył polskiemu kółku gimnazjalnemu. W 1914 r. wstąpił do seminarium duchownego we Wrocławiu oraz podjął studia wydziale teologicznym tamtejszego uniwersytetu. Naukę przerwał wybuch I wojny światowej. Wcielony do pruskiej armii, mógł dokończyć przerwane studia dopiero po jej zakończeniu. W 1921 r. przyjął święcenia kapłańskie i obronił doktorat z teologii.

Ks. Gawlina szybko dał się poznać jako doskonały organizator. Wraz z ks. Teodorem Kubiną, zorganizował w Katowicach Ligę Katolicką i Stowarzyszenie Młodzieży Katolickiej, był współzałożycielem tygodnika katolickiego „Gość Niedzielny”. W 1925 r. został powołany przez Episkopat Polski do Warszawy, gdzie zorganizował Katolicką Agencję Prasową. W 1932 r. powrócił na Śląsk. Rok później w Królewskiej Hucie otrzymał święcenia biskupie z rąk prymasa polski kard. Augusta Hlonda i jako naczelny kapelan objął Duszpasterstwo Wojska Polskiego.

Bp Gawlina brał udział, razem ze swoimi żołnierzami, w kampanii wrześniowej. Po opuszczeniu kraju udał się do Rzymu, gdzie Ojciec Święty Pius XII potwierdził jego stanowisko naczelnego duszpasterza oddziałów wojska polskiego organizującego się we Francji. Na emigracji założył drukarnię polową, która wydawała listy pasterskie, modlitewniki żołnierskie, jednodniówki. Z jego inicjatywy w Rzymie utworzono Biuro Prasowe Biskupa Polowego, współdziałające z katolickimi organizacjami włoskimi. Często odwiedzał żołnierzy na froncie, umacniając w nich wiarę, nadzieję i miłość. Tak było w dniach szturmu na Monte Cassino, kiedy o drugiej w nocy odprawiał Najświętszą Ofiarę w intencji rozpoczynających atak żołnierzy. Stanisław Piekut wspominał: „W pobliżu Fermo, (...) padł od wybuchu miny ks. Stanisław Targosz. Po odprawieniu nabożeństwa, zwłoki, (...), zostały czasowo pochowane na tamtejszym cmentarzu. I wtedy właśnie, jak nigdy przedtem ani później, widziałem ks. Gawlinę w roli biskupa polowego. Ten kaznodzieja, który zwyczajnie ważył każde słowo, wyrębywał je jak węgiel z rodzinnej ziemi śląskiej, tym razem mówił spontanicznie i ze łzami w oczach. Widać jak bardzo kochał bliskich mu żołnierzy. Jego wyniosła postać, załamujący się głos nad grobem młodego kapelana, udzielały się słuchaczom- żołnierzom oraz grupie miejscowej ludności ".

Po zakończeniu II wojny światowej bp Gawlina pozostał na emigracji razem z większością swoich żołnierzy. Ojciec Święty Pius XII mianował go protektorem wychodźstwa polskiego - opiekunem ośrodków polonijnych. W tym charakterze odwiedzał skupiska Polaków na całym świecie, zwłaszcza w Ameryce Płn. W 1947 r. założył w Rzymie instytut wydawniczy „Hozjanum” oraz zorganizował Centralny Ośrodek Emigracji Polskiej i Polski Instytut Historyczny. Od 1949 r. wydawał i redagował „Duszpasterza polskiego za granicą”. Współtworzył polskie misje katolickie w Argentynie, Australii, Brazylii, Chile, Danii, Hiszpanii, Holandii, Luksemburgu, Republice Południowej Afryki, Szwajcarii, Szwecji i Tanzanii. W 1952 r. został mianowany abpem tytularnym Madrytu. Kard. Rubin wspominał: „Był jakiś dziwnie głodny pracy. Chciał zrobić jak najwięcej. Podejmował się może zbyt wielu zadań; chciał nieraz wykonać i to, co niekoniecznie musiał sam robić. Pochodził z ludu i miał cechy polskiego chłopa: wytrwałość i pracowitość aż do umęczenia się. Nie szczędził sił i trudu.”

Abp Gawlina żywo interesował się sytuacją w kraju. Kiedy w 1953 r. komuniści uwięzili prymasa Stefan Wyszyńskiego, osobiście poinformował o tym bezprawiu Stolicę Apostolską, a następnie mobilizował opinię publiczną na rzecz jego uwolnienia. W pierwszą rocznicę aresztowania prymasa polski, wydał specjalną odezwę w której pisał: „Fakt, że bezbożnicy nie podali powodów aresztowania i uwięzienia Kardynała Prymasa, dowodzi, iż nie mają oni niczego, co by Mu mogli zarzucić. Miejsce uwięzienia Prymasa bezbożni trzymają w bojaźliwej tajemnicy, ponieważ lękają się oni kontaktu dostojnego więźnia z Polską i ze światem. (...) Upływający rok trzymania Prymasa w więzieniu bynajmniej nie pokrył pyłem niepamięci tego bolesnego wydarzenia. Nieustannie podnoszą się głosy współczucia i protestu. W tę pełną smutku rocznicę (...) my Polacy, przebywający poza krajem, łączymy się w bólu i modlitwie z całym narodem”.

Abp Gawlina aktywnie uczestniczył w życiu polskiego wychodźstwa, wielokrotnie mediując pomiędzy skłóconymi politykami. W jednym z orędzi wielkanocnych wzywał: „Niech wreszcie zamilkną te przykre spory, którymi się obezwładniamy i niszczymy, dostarczając tylko atutów nieprzyjaciołom naszym. Zamiast zawziętości i zaślepienia niech nastąpi rozwaga, rachunek własnego sumienia, wzajemne uznanie zasług i zgodny program działania”.

W 1958 r. abp Gawlina założył fundusz gromadzący pieniądze na druk podręczników dla szkół polonijnych. W okresie przygotowań do Soboru watykańskiego II Ojciec Święty Jan XXIII powierzył mu prowadzenie sekretariatu Komisji Przygotowawczej ds. Biskupów i Zarządów Diecezjami. Brał udział w obradach dwóch pierwszych sesji Soboru, zabiegając o uwzględnienie w dekretach soborowych problematyki duszpasterstwa emigracyjnego.

 

Abp Józef Gawlina zmarł 20.09.1964 r. w Rzymie. Spoczął na cmentarzu żołnierzy polskich na Monte Cassino.