KATOLICY.EU

ks. Edward Grzechnik, kapelan AK.

 

         Edward Grzechnik ur. się 11.10.1911 r. w Łaskarzewie pod Garwolinem w rodzinie chłopskiej. Po skończeniu szkoły powszechnej, uczył się w Seminarium Nauczycielskim w Siedlcach a następnie w gimnazjum w Garwolinie. Idąc za głosem Bożego powołania przeniósł się do niższego seminarium duchownego w Warszawie. Wybuch II wojny światowej zastał go w murach WSD w Warszawie. W 1940 r. przyjął święcenia kapłańskie. Następnie pełnił posługę wikarego w podwarszawskich parafiach. Jesienią 1942 r. został skierowany do Grodziska Mazowieckiego. W październiku 1943 r. usiłował dotrzeć z pociechą religijną do aresztowanych przez Niemców zakładników oraz idącym na śmierć udzielał publicznej absolucji. Jako zastępca przewodniczącego RGO w Grodzisku, opiekował się potrzebującymi z miasta i okolic, prowadził akcję wysyłki paczek do polskich robotników przymusowych w Niemczech, pomagał wysiedlonym po upadku powstania warszawskiego. Od lata 1943 r. był kapelanem miejscowego obwodu AK.

Po wojnie ks. Grzechnik został proboszczem w kościele MB Częstochowskiej w Warszawie. Wkrótce rozwinął ożywioną działalność charytatywną. Założył kuchnię ludową dla najbiedniejszych, przedszkole i świetlicę, pracownię krawiecką oraz zorganizował kuchnię dla dwóch szkół powszechnych. Wspierał powstały latem 1945 r. „Tygodnik Warszawski”.

Latem 1945 r. ks. Grzechnik poznał Leona Dziubeckiego, ówczesnego prezesa ZG Stronnictwa Narodowego. Na jego prośbę pośredniczył w operacjach finansowych działającej w konspiracji partii. Na swojej plebani gościł też przez pewien czas Witolda Pileckiego, szefa komórki wywiadowczej II Korpusu.

30.05.1947 r. ks. Grzechnik został aresztowany i osadzony w więzieniu śledczym przy ul. Koszykowej a następnie w więzieniu przy ul. Rakowieckiej. Torturowany w czasie śledztwa został zmuszony do podpisania sfałszowanych protokołów pod groźbą przedłużenia śledztwa.

Więziony wówczas Kazimierz Moczarski opisał 49 metod tortur, stosowanych przez oprawców z UB podczas przesłuchań, takich jak:

·        bicie pałką gumową specjalnie uczulonych miejsc ciała (np. nasady nosa, podbródka i gruczołów ślinowych, wystających części łopatek itp.);

·        bicie batem, obciągniętym w tzw. lepką gumę, wierzchniej części nagich stóp w okolicach palców;

·        bicie patką gumową w pięty (seria po dziesięć uderzeń na piętę - kilka razy dziennie);

·        wyrywanie włosów ze skroni i karku (tzw. podskubywanie gęsi), z brody, z piersi oraz z krocza i narządów płciowych;

·        miażdżenie rozżarzonym papierosem okolic ust i oczu;

·        przypalanie płomieniem palców obu dłoni;

·        zmuszanie do niespania przez okres 7-9 dni, drogą „budzenia" więźnia, który stał w mrocznej celi, uderzeniami w twarz; metoda ta, nazywana przez oficerów śledczych „plażą" lub „Zakopanem", wywołuje półobtąkańczy stan u więźnia i zaburzenia psychiczne, powodujące widzenia barwne i dźwiękowe.

Koszmar stalinowskich przesłuchań przedstawił Zbigniew Herbert w wierszu przesłuchanie Anioła. Śpiewa Przemysław Gintrowski.

Podczas procesu zarzucono ks. Grzechnikowi przynależność do SN, kontakty z prezydium SN, wydawania pieniędzy partyjnych, wypłatę zapomóg członkom SN, udostępnienie mieszkania na spotkanie Witoldowi Pileckiemu. Na podstawie tych zarzutów został skazany 18.12.1947 r. na 6 lat pozbawienia wolności. Ponieważ adwokat ks. Grzechnika złożył apelację odbyła się kolejna rozprawa, podczas której utrzymano w mocy poprzedni wyrok. Kierowane przez matkę prośby do prezydenta Bolesława Bieruta o ułaskawienie pozostawały daremne.

         Nieznany z nazwiska więzień mokotowskiej katowni pisał:

STO METRÓW STĄD

Sto metrów stąd

Tak blisko a tak daleko,

Sto metrów stąd

Przepływa życie barwną rzeką.

         O ludzie wolności,

Czy wy nas słyszycie?

         Tylko sto metrów

Dzieli nas od życia.

Tylko sto metrów,

A my ich przejść nie możemy,

Sto metrów od was,

My żywi giniemy.

Podczas pobytu w więzieniu przy ul. Rakowieckiej ks. Grzechnik został osadzony za karę w izolatce na sianie, za jak to określono <sianie wrogiej propagandy wśród więźniów>. Był również osadzany w karcerze, za odprawienie Mszy św. w niedzielę. Również w kolejnym więzieniu do którego trafił w Rawiczu, był karany dyscyplinarnie. Wolność odzyskał po dobyciu całej kary 3.06.1953 r.

Ks. Edward Grzechnik zmarł 27.06.1974 r.