WWW.KATOLICY.EU

 

Ks. Albin Jakubczak, kapelan AK.

Albin Jakubczak ur. się 24.02.1907 r. w Ludwikowie koło Odolanowa. Jego ojciec był profesorem w Seminarium Nauczycielskim. Uczył się w Poznaniu najpierw w Szkole Wydziałowej, a następnie w Gimnazjum Humanistycznym im. Ignacego Paderewskiego. Po zdaniu 1925 r. egzaminu dojrzałości, wstąpił do Seminarium Duchownego w Poznaniu. Święcenia kapłańskie przyjął w 1930 r. z rąk prymasa Augusta Hlonda.

  Pierwszą placówką wikariuszowską ks. Jakubczaka był Sieraków. Po dwóch latach został przeniesiony do parafii Bożego Ciała w Poznaniu. W 1933 r. został oddelegowany do pracy w środowiskach polonijnych we Francji. Po dwóch latach, spędzonych wśród polskich emigrantów, powrócił do Poznania, gdzie został wikarym w kościele Świętego Marcina. Troskliwą opieką otoczył wówczas młodzież robotniczą i bezrobotnych. Niektórzy nazywali go z tego powodu księdzem komunistą. We 1938 r. został przeniesiony do Krobi koło Gostynia, początkowo jako wikariusz, a po pięciu miesiącach jako administrator. Dał się tu poznać jako dobry duszpasterz i doskonały organizator.

Kiedy wybuchła II wojna światowa i włączono Wielkopolskę do III Rzeszy, ks. Jakubczak pozostał wśród swoich parafian. Jednak w marcu 1940 r. został internowany, a następnie wywieziony do Generalnej Guberni. W maju 1940 r. podjął pracę duszpasterską w Warszawie, m.in. jako prefekt tajnych kompletów. W 1943 r. został kapelanem AK na obszar zachodni. Podczas powstania warszawskiego był kapelanem szpitala zgrupowania AK płk Lucjana Giżyńskiego ps. „Gozdawa” i innych placówek położonych przy pl. Krasińskich. Kiedy obrona Starego Miasta dobiegała końca, przeszedł kanałami razem z rannymi do Śródmieścia. Tu został kapelanem najpierw przy ul. Śniadeckich, a potem barykad przy pl. Politechniki.

Po upadku powstania, ks. Jakubczak, jako kapelan rannych jeńców, został 9.10.1944 r. przewieziony do stalagu w Zeithain koło Lipska. Kiedy zakończyła się II wojna światowa powrócił do Krobi i z energią zabrał się do odbudowy zniszczonego przez okupanta życia religijnego. Dużo uwagi poświęcał dzieciom i młodzieży skupiając je w Sodalicji Mariańskiej, parafialnym zespole smyczkowym oraz innych grupach parafialnych. W kwietniu 1949 r. sąd grodzki skazał go na 2 miesiące więzienia w zawieszeniu na trzy lata, za rzekomą zniewagę funkcjonariusza MO. Wkrótce zarzucono mu, zdjęcie flagi państwowej wywieszonej 1-go maja oraz  zwołanie nielegalnego zebrania KSM, rozwiązanego przez komunistyczne władze. Za zdjęcie flagi ukarano go grzywną wysokości 10 000 zł.

28.11.1949 r. funkcjonariusze PUBP w Gostyniu aresztowali ks. Jakubczaka i wywieźli do aresztu śledczego w Poznaniu. Po dziesięciomiesięcznym śledztwie został skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy za współpracę z organizacjami podziemnymi na 6 lat więzienia. Dzięki interwencji abpa Walentego Dymka, został zwolniony z więzienia i w lutym 1951 r. powrócił do Krobi. Wyrok, decyzją Najwyższego Sądu Wojskowego, został zmniejszony do 1 roku więzienia.

Ks. Jakubczak wznowił aktywną działalność duszpasterską. Kiedy władze usunęły religię ze szkół, zorganizował 4 kaplice katechetyczno – eucharystyczne. Zorganizował również powielacz wykorzystywany do drukowania materiałów duszpasterskich, za co został ukarany w sierpniu 1960 r. grzywną wysokości 2 000 zł. W następnym  roku Wydział ds. Wyznań przy Prezydium WRN w Poznaniu wszczął przeciwko niemu postępowanie, zarzucając mu prowadzenie działalności na szkodę państwa. Ta szkodliwa rzekomo dla państwa działalność to: prowadzenie przedszkola przy parafii bez stosownej zgody, krytykowanie świeckości państwa oraz poświęcenie motocykli. W 1962 r. za zorganizowanie wieczornicy w dniu Św. Cecylii został ukarany grzywną wysokości 4 500 zł. W tym samym roku abp Antoni Baraniak wystarał się dla niego o nominację na szambelana papieskiego. Władze nadal nie ustawały w nękaniu odważnego proboszcza. W 1964 r. ponownie został ukarany przez kolegium grzywną wysokości 1 000 zł., za prowadzenie „nielegalnych” punktów katechetycznych.

W 1966 r. ks. Jakubczak został proboszczem kolegiaty  w Szamotułach oraz dziekanem miejscowego dekanatu. Odnowił w wówczas dawny kult „Szamotuł Pani” i doprowadził do koronacji obrazu przez prymasa Stefana kard. Wyszyńskiego we wrześniu 1970 r. W uroczystości obok wielu biskupów, uczestniczyło kilkadziesiąt tysięcy pielgrzymów. Z powodu pogarszającego się stanu zdrowia, a także postępującej choroby oczu, odszedł w 1977 r. na emeryturę.

Ks. Albin Jakubczak zmarł 4.04.1978 r. w Szamotułach i spoczął na miejscowym cmentarzu.