WWW.katolicy.eu

 

Ks. Ludwik Mucha – kapelan hubalczyków

 

Ludwik Mucha ur. się 11.07.1904 r. we wsi Smroków koło Miechowa w rodzinie chłopskiej. Był najstarszym z siedmiorga rodzeństwa. Po skończeniu szkoły elementarnej, mimo trudnych warunków materialnych, kontynuował naukę w gimnazjum księży pijarów w Rakoniewicach pod Krakowem. Tam zdał maturę i przebywał aż do ukończenia studiów na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego.

W 1928 r. Mucha wstąpił do Zgromadzenia Księży Filipinów na Świętej Górze w Gostyniu. Następnie został skierowany na studia w Instytucie Katolickim w Paryżu, które ukończył w 1932 r. W tym samym roku przyjął święcenia kapłańskie. W czasie studiów we Francji prowadził działalność społeczną wśród Polonii; uczył języka polskiego, działał w polskim harcerstwie.

Powróciwszy do kraju w 1932 r., ks. Mucha został wikarym w klasztorze w Gostyniu. W miejscowym gimnazjum wykładał łacinę i język francuski, a także objął funkcję kapelana ZHP. W lecie 1938 r. przeniesiono go do pracy duszpasterskiej w filialnym klasztorze księży filipinów w Studziannie, gdzie zastał go wybuch II wojny światowej. 

W listopadzie 1939 r. ks. Mucha zetknął się w lasach spalskich z oddziałem partyzanckim mjr Henryka Dobrzyńskiego „Hubala”, kiedy udzielał posługi kapłańskiej rannemu partyzantowi Tadeuszowi Madejowi. Od tego momentu niósł pomoc nie tylko duchową, ale i materialną - dostarczał oddziałowi pożywienie, zaopatrywał w papierosy, mapy a także słodycze. W święta Bożego Narodzenia w 1939 r., za wiedzą ks. superiora Józefa Witka, zgłosił chęć wstąpienia do oddziału i został przyjęty. Sam tak wspominał ten moment: Hubal ucieszył się z mojego przyjazdu. Nie chodziło bowiem o jednego żołnierza więcej, ale o prestiż oddziału Wojska Polskiego, mającego dowódcę, oficerów i kapelana. Niemcy nie mogli już mówić, że oddział jest bandą rozbójników. Jego nieobecność w klasztorze w Studziannie nie uszła uwagi Niemców, którzy za karę aresztowali pięciu innych księży, w tym ks. superiora Witka.

Ks. Mucha, jako kapelan „Hubalczyków”: odprawiał msze św., celebrował nabożeństwa, pocieszał rannych, udzielał namaszczenia umierającym. Historyk Marek Szymański oceniał: Major oszczędzał ks. Muchę. Nie przydzielał mu służby ani nie obarczał innymi obowiązkami. Czasem ksiądz wyjeżdżał na patrol na własną prośbę. Chodził w mundurze bez dystynkcji i bez broni. Był przyjacielem żołnierzy. Cichy, spokojny, nie rzucający się w oczy.

Na początku kwietnia 1940 r., podczas walk w lasach suchedniowskich, ks. Mucha rozchorował się ciężko na tyfus. Partyzanci przenieśli go do gajówki Zabrody w okolicach Oleszna. Sam prosił o to „Hubala” nie chcąc być ciężarem dla oddziału. Ze względu na bezpieczeństwo swoje i innych kilkakrotnie zmieniał miejsca pobytu. Przebywał też krótko u swojej siostry w Cerekwi pod Radomiem, skąd przewieziono go do Smrokowa i ukryto w stodole do czasu wyzdrowienia. Ciężko przeżył śmierć mjra Dobrzańskiego i rozbicie oddziału przez Niemców.

Ks. Mucha nie zrezygnował jednak z udziału w ruchu partyzanckim. Powróciwszy do zdrowia pojechał do rodzinnej wsi, gdzie włączył się w tworzenie struktur ZWZ. W 1943 r. dołączył jako kapelan do oddziału leśnego AK zgrupowania „Żelbet” w batalionie „Skała”.

Po wojnie ks. Mucha przez krótki czas przebywał w rodzinnej wsi, potem w Krakowie. Za kontakty ze środowiskiem akowskim był inwigilowany przez służbę bezpieczeństwa. W 1945 r. przeniósł się na Ziemie Zachodnie do diecezji wrocławskiej, pełniąc funkcję proboszcza kolejno w Czerwińsku, Konradowie i Starych Drzewcach. W latach 1959 - 61 był równocześnie kapelanem pomocniczym wojska polskiego przy kościele garnizonowym w Poznaniu. Parafianie wspominali go jako człowieka niezwykle skromnego, cichego i dobrodusznego.

 

Ks. ppłk Ludwik Mucha zmarł 16.02.1962 r. w Starych Drzewcach. Na życzenie sióstr ciało jego ekshumowano i przewieziono do rodzinnego grobu w miejscowości Czaple Wielkie. W Starych Drzewcach natomiast parafianie, dla uczczenia jego pamięci ufundowali epitafium, które znajduje się na zewnętrznej ścianie kościoła. Był odznaczony krzyżem Virtuti Militari V klasy, Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami, Krzyżem Walecznych i Krzyżem Partyzanckim.