Katolicy.eu

bp Marcin Kromer

 

Marcin Kromer ur. się w 1512 r. w Bieczu, w spolonizowanej rodzinie niemieckich patrycjuszy. Po ukończeniu miejscowej szkoły parafialnej, mając lat 16, zapisał się na Wydział Sztuk Wyzwolonych Akademii Krakowskiej, gdzie po dwóch latach uzyskał bakalaureat (odpowiednik matury). W 1533 r. Ukończył studia, po czym podjął pracę u podkanclerzego koronnego Jana Chojeńskiego. Dzięki pomocy możnych protektorów wyjechał w 1537 r. na studia do Padwy i Bolonii, gdzie uzyskał doktorat z obojga praw. Powróciwszy po trzech latach do kraju, znalazł zajęcie w kancelarii krakowskiego biskupa Piotra Gamrata. W 1542 r. uzyskał probostwo w Bieczu. W tym też okresie przyjął święcenia kapłańskie.

W 1544 r. ks. Kromer został kanonikiem krakowskim. Wkrótce potem objął kanonie w kolegiatach Sandomierza, Wiślicy i Kielc. Zacieśnił wówczas przyjaźń ze Stanisławem Hozjuszem, późniejszym przywódcą polskiej kontrreformacji. Niebawem sam zaangażował się w zwalczanie reformacji, o czym świadczy mowa zagajająca synod piotrkowski. W 1551 r. opublikował „Rozmowy dworzanina z mnichem”, napisany przepiękną polszczyzną, wykład dogmatycznej nauki kościoła katolickiego stanowiący wybitne osiągnięcie renesansowej literatury apologetycznej. Polemika w dialogu jest spokojna i rzeczowa. Argumenty zaś czerpane ze wspólnego z protestantami źródła wiary - Biblii. W utworze przyznał rację zarzutom Dworzanina co do zepsucia, chciwości i nieuctwa duchownych. We Wstępie tłumaczył się: Czego sobie ku zelżeniu brać nie mają ci, którzy się w czym takim nie czują. Sąć w każdym stanie źli i dobrzy, ale jednak to tajno nie jest, czego się w którym stanie nawięcej zawadza.

W latach 1545 – 58 Kromer był sekretarzem w kancelarii królewskiej.  Sprawował wówczas często misje polityczne, m.in. w 1548 r. udał się do Rzymu w celu utworzenia w Polsce nuncjatury. Porządkowanie Archiwum Koronnego dostarczyło mu tworzywa dokumentalnego do pisanej historii Polski. Wydana po łacinie w 1555 r. praca p.t. „o sprawach, dziejach i wszystkich innych potocznościach koronnych polskich”, odniosła olbrzymi sukces czytelniczy i doczekała się 5 wydań po łacinie, jednego po niemiecku i jednego po polsku. Sejm w 1580 r. publicznie dziękował mu za to jego dokonanie. Klasyczna łacina, jaką był napisany ten zarys dziejów Polski, wzbudziła zachwyt i podziw wśród zachodnioeuropejskich humanistów.

W latach 1558 – 64 Kromer był posłem polskim przy cesarzu Ferdynandzie I. W 1569 r. kard. Hozjusz mianował go administratorem diecezji warmińskiej. 10 lat później, po śmierci ordynariusza, został biskupem warmińskim. Jego biograf ks. Jan Kracik oceniał: Rządził Warmią twardą ręką. Walczył z protestantyzmem, dbał o wykształcenie kleru, odbył 3 synody, wizytował, dbał o rozwój oświaty, rzemiosła, handlu.

Bp Kromer łączył pracę duszpasterską z działalnością literacką. W 1570 r. opublikował „Histroryię prawdziwą”, w której dał pełen szlachetnego patosu obraz cierpień księcia finlandzkiego Jana i jego żony Katarzyny Jagiellonki, więzionych przez obłąkanego Eryka XIV. W 1575 r. wydał po łacinie geograficzno – polityczno opis Polski zatytułowany: „Polska, czyli o położeniu, obyczajach, urzędach Rzeczypospolitej Królestwa Polskiego”. Tak w tej pracy opisał żubra: Żubr jest zwierzęciem przeogromnym, ale bardzo szybkim w biegu. Zbrojny w wielkie i z lekka do wewnątrz zakrzywione rogi, potrafi wziąć na nie konia wraz z jeźdźcem i raz po raz wysoko wyrzucać go w górę, a średniej grubości drzewa wywraca z korzeniami. O potężnych jego rozmiarach najlepiej i to jeszcze świadczy, iż na łbie jego pomiędzy rogami - dwu, a nawet trzech ludzi siąść sobie może; skórę ma kosmatą i szorstką, a pod dolną szczęką zwisa mu broda i uwłosione podgardle. Zasolone mięso żubra stanowi wyborny przysmak na magnackich i książęcych stołach; róg pięknie dźwięczy, toteż używają go często myśliwi. Żubrem lub zambrem nazywają go nasi ziomkowie, ale równie i bliżsi naszych czasów Grecy.

W dziele tym Kromer próbował także opisać charakter narodowy Polaków: Polacy (...) są nie tyle skorzy do kłótni, co do zgody, nie widać u nich bezczelności i arogancji, przeciwnie – są nawet ulegli, byleby tylko odnosić się do nich uprzejmie i łagodnie. Działa na nich przede wszystkim osobisty przykład i na ogół słuchają swych władców i urzędników (...) chętnie naśladują obyczaje tych, z którymi obcują, zwłaszcza wzory cudzoziemskie.

O szerokości zainteresowań Kromera świadczą dwa traktaty o tematyce muzycznej. Historyk Literatury Julian Krzyżanowski oceniał: Był pisarzem łacińskim klasy bardzo wysokiej, choć i prozą polską władał znakomicie.

 

Marcin Kromer zmarł 23.03.1589 r. w Lidzbarku Warmińskim. Egzekutorzy testamentu zgodnie z życzeniem zmarłego z pozostawionej przezeń sumy 43 850 grzywien wypłacili odprawy służbie i rzemieślnikom (ok. 15 tys.), seminarium w Braniewie (5790), katedrom we Fromborku i Krakowie (4834 i 3625 grzywien), a także parafiom w Wiślicy, Sandomierzu i Kielcach (po 1208). Rodzinny Biecz otrzymał 5067 grzywien.