Katolicy.eu

o. Piotr Skarga SJ

 

Piotr Powęski, bo tak brzmiało prawdziwe nazwisko Skargi ur. się w lutym 1536 r. w Grójcu. Skończywszy Akademię Krakowską, przyjął w 1564 r, święcenia kapłańskie. Rok później został kanonikiem kapituły we Lwowie, gdzie rozpoczął działalność kaznodziejską i misyjną. Podczas pobytu w Rzymie w latach 1569 – 71 wstąpił do zakonu Jezuitów. Powróciwszy do kraju działał na Litwie, gdzie był pierwszym rektorem Akademii Wileńskiej oraz założycielem kolegiów w Połocku, Rydze i Dorpacie.

Skarga, obok działalności kaznodziejskiej i nauczycielskiej, poświęcał wiele czasu pracy duszpasterskiej i charytatywnej. W 1573 r. założył w Wilnie Bractwo Przenajświętszego Sakramentu i Miłosierdzia, które obok szerzenia kultu Najświętszego Sakramentu, nawracało innowierców, opiekowało się ubogimi i chorymi, zwalczało pijaństwo i rozpustę.

Około 1579 r. utworzył Skarga w Wilnie Bank Pobożnych, który udzielał nieoprocentowanych pożyczek pod zastaw, pomagając ubogim przetrwać ciężkie czasy. Inicjatywa została podchwycona w innych miastach Rzeczypospolitej i następne banki powstały w Krakowie, Warszawie, Poznaniu, Pułtusku, Łowiczu, Lwowie i Zamościu.

Kiedy 1584 r. Skarga przeniósł się do Krakowa, również i tu rozwinął dobroczynność. W 1587 r. utworzył Bank Pobożnych, przyłączony następnie do Arcybractwa, a także Kongregację Mariańską dla młodzieży akademickiej. W 1592 r. był inicjatorem powstania Bractwo Betanii św. Łazarza. Bractwo w celu łagodzenia skutków zarazy, rejestrowało żebrzących i dzieliło ich na zdrowych  - przydzielanych do kościołów, gdzie mieli mieć swoje stałe miejsca, i chorych  - umieszczanych wspólnie ze starcami w szpitalach.

Skarga, nieugięty we wszystkim co dotyczyło religii i kościoła, niejednokrotnie dawał przykład wielkoduszności. I tak np. kiedy w 1574 r. pijany szlachcic Wojciech Seplewski za grożenie mu śmiercią i spoliczkowanie, został skazany przez sąd  biskupi na ucięcie ręki, wybronił sprawcę napadu przed wykonaniem wyroku.

W 1577 r. wyszła obszerna książka zatytułowana „O jedności Kościoła Bożego”. Było to pierwsze dzieło Skargi pisane w języku polskim i, co ważne, to pierwsza książka o planowanej unii prawosławia z Rzymem. Dwa lata później ukazały się „Żywoty Świętych”, jedno z najlepszych opracowań polskiej hagiografii, wielokrotnie wznawiane po dzień dzisiejszy. Przybliżając czytelnikom sylwetki świętych kładł szczególny nacisk na te punkty doktryny katolickiej, które były kwestionowane przez protestantów: ważność mszy św., znaczenie celibatu, rolę pielgrzymek.

         Po śmierci Stefana Batorego, Skarga poparł w staraniach o polską koronę Zygmunta III Wazę, który w 1588 r. powołał go na stanowisko kaznodziei nadwornego. Funkcję tą pełnił do 1611 r. głosząc kazania do króla i jego dworu oraz do posłów w trakcie piętnastu sejmów.

            Adam Mickiewicz w 1841 r. oceniał:...Skarga wstępując na ambonę, zapomina zupełnie o sobie, obraca głos do tej ojczyzny idealnej, co zawsze stoi mu przed oczyma, dla swoich słuchaczów jest - jak sam powiada: "na przymówki, wrzaski, gniewy i groźby - słupem żelaznym i murem miedzianym". Co zaś najbardziej go nad wszystkich tych oratorów wynosi, to ów duch prorocki, jakiego złożył dowody tak niezaprzeczone i tak jasne...

Najwspanialszym zabytkiem talentu oratorskiego i publicystycznego Skargi są wydane w 1597 r. kazania sejmowe. Zwarł w nich głęboką krytykę niedomagań ustrojowych ówczesnej Polski. Gromił „złodziejskie serca możnowładców”, utożsamiających swe „pojedynkowe pożytki” z dobrem ogółu, piętnował ucisk chłopa, domagał się bezinteresownej miłości Ojczyzny.

W kazaniu wtórym pisał:

Gdy okręt tonie, a wiatry go przewracają, głupi tłomoczki i skrzynki swoje opatruje i na nich leży, a do obrony okrętu nie idzie, i mniema, że się sam miłuje, a on się sam gubi. Bo gdy okręt obrony nie ma, i on ze wszytkim, co zebrał, utonąć musi. (...)

A gdy swymi skrzynkami i majętnością, którą ma w okręcie, pogardzi, a z innymi się do obrony okrętu uda, swego wszytkiego zapomniawszy: dopiero swe wszytko pozyskał i sam zdrowie swoje zachował. Ten namilszy okręt ojczyzny naszej wszytkich nas niesie, wszytko w nim mamy, co mamy. Gdy się z okrętem źle dzieje, gdy dziur jego nie zatykamy, gdy wody z niego nie wylewamy, gdy się o zatrzymanie jego nie staramy, gdy dla bezpieczności jego wszytkim, co w domu jest, nie pogardzamy: zatonie, i z nim my sami poginiemy. W tym okręcie macie syny, dzieci, żony, imienia, skarby, wszytko, w czym się kochacie. W tym tak wiele dusz jest, ile ich to królestwo i państwa przyłączone mają. (...)

Są drudzy, co mówią: co mnie po królestwie i Rzeczypospolitej, kiedy się ja mam źle, a tego nie mam, czego pragnę. To złodziejskie serce, które z szkodą drugich chce być bogate. Rób sobie niestatku, a Pana Boga proś o potrzeby swe, a przestaj na swym stanie, a nie bądź utratnikiem i próżnującym, a dla siebie jednego tysiąc tysięcy ludzi braciej swojej nie gub. Boże, abych się takich, jako monstrów jakich, mało najdowało, którzy sroższej niźli bestyje nieludzkości i krwie rozlania pełni są. (...)

Taklch podobno więcej, którzy służyć Rzeczyposp[olitej] me chcą, gdy się pożytku swego nie spodziewają, abo gdy im za to król nie płaci. Ci są dziwnie głupi, którzy nie widzą, iż cnota nie patrzy na zapłatę, jedno na swoję przystojność. Nie widzą, iżby tak nikt nigdy dobrym nie był. Nie widzą, iż tak wiele nie tylo u króla, ale i monarchy świata wszytkiego bogactwa nie masz, aby każdemu dobry jego uczynek mógł płacić. Sam tak możny i bogaty Pan Bóg jest, do którego zapłatę naszę odkładać mamy. I tego nie widzą, iż u króla i u innych dobrego mniemania o cnocie swej mieć nie mogą, gdy co cnotliwego z najmu czynią. (...)

Kto ojczyźnie swej służy, sam sobie służy: bo w niej jego wszytko się dobre, jako się rzekło, zamyka. Nikt nie mówi: płać mi, iż swego zdrowia i domu swego, żony i dziatek moich bronię. Sama obrona zapłatą tobie jest. Czegoż się upominasz? Gdy jesz, pijesz, spisz, zdrowie swoje opatrujesz, izali za to zapłaty chcesz?

 

Ks. Piotr Skarga zmarł 12.09.1612 r. w Krakowie.